Darmowy antywirus Avast – czy na pewno taki dobry?

imagessNa rynku dostępnych jest wiele darmowych antywirusów, ich twórcy zakładają, że w niczym nie ustępują one płatnym wersjom, ale prawda wygląda całkiem inaczej. Dziś na świecznik bierzemy antywirus Avast Free i spróbujemy sprawdzić, czy rzeczywiście jest on taki dobry, jak twierdzi producent.

Na dzień dzisiejszy Avast zajmuje około 180 MB powierzchni dyskowej, nie jest to mała ilość, ale w porównaniu do innych tego typu programów nie mamy co narzekać. Z tym, że to nie waga stanowi o tym, czy antywirus jest skuteczny, tylko jego swoista czujność a tutaj z Avastem bywa już krucho. Czasami sygnalizuje zagrożenie, a czasami wydaje się być nim wcale nieporuszony. Dobrym rozwiązaniem jest fakt, że w przypadku popularnych wirusów program zablokuje dostęp do strony i powiadomi o niebezpieczeństwie nie tylko w postaci wizualnej, ale i dźwiękowej. Niestety nawet nasza nieuwaga może spowodować, że ominiemy jego ostrzeżenie i za zainfekowaną stronę wejdziemy a wtedy antywirus nie zapewnia nam już żadnego wsparcia. Chwali się to, że definicje wirusów aktualizowane są bardzo często, czasami nawet kilka razy dzienne, ale faktyczna ochrona nie zawsze bywa skuteczna.

Często nawet dokładne skanowanie komputera nie wykazuje infekcji, bo skoro Avast nie rozpoznał wirusa w momencie infekowania to nie rozpoznaje go również, kiedy ten tkwi na naszym dysku. Podsumowując to darmowe narzędzie ma zarówno swoje plusy, jak i minusy, ale w ogólnym rozrachunku powinno być ocenione pozytywnie, bo rzeczywiście jest swego rodzaju szarą eminencją, która chroni nas nawet wtedy, kiedy nie zdajemy sobie z tego sprawy

Sklep z antywirusami www.windowsmaniak.pl